Jak Pixar prawie stracił całą pracę nad Toy Story 2

Na „Tested” pojawił się ciekawy filmik o tytule „Jak Pixar niemal stracił Toy Story 2 przez zły backup” (informacja ta została powtórzona następnie przez wiele innych portali). Filmik jest ciekawy, ale… Ale jest pewne ale.

Wideo

„Bohaterami” ciekawie przygotowanej animacji jest dwoje pracowników Pixar-a – Oren Jacob i Galyn Susman, którzy przedstawiają historię o niemalże utraconym Toy Story 2 przez, można powiedzieć, przypadek.

Z animacji można się dowiedzieć, że ktoś przypadkowo wykonał komendę rm* w katalogu z plikami filmu Toy Story 2 i skasował wszystkie pliki. Gdy pracownicy przystąpili do przywrócenia danych z kopii zapasowej okazało się, że… „kopia była zła” – nie było kopii z ostatniego miesiąca. I tu najciekawsza rzecz – okazało się, że Galyn Susman ma kopię plików filmu na swoim komputerze w domu – jako matka musiała pracować także w domu, wiec zabrała ze sobą kopię plików. I w ten oto sposób film został ocalony. Tadaaaaa.

Cała ta historia jednak wydała mi się nieprawdopodobna, lub mocno przekoloryzowana, więc zacząłem szukać więcej informacji na temat tego zdarzenia. Moją uwagę zwróciła po pierwsze komenda rm* (tu polecam komentarze do publikacji na tested.com), po drugie zacząłem się zastanawiać, jak pracownik jest w stanie zabrać do domu wszystkie pliki tak dużej produkcji jak Toy Stroy 2. No i po trzecie – jak to możliwe, że cała praca nad filmem została tak łatwo skasowana i nie było żadnej kopii.

Ale… (czyli bardziej prawdziwa prawda)

Przeszukując internet trafiłem m.in. na Quorę, gdzie Oren Jacob (ten sam, który jest na powyższym filmiku), a obecnie były pracownik Pixar-a, wyjaśnia całe zdarzenie. Te informacje można uznać za wiarygodne.

Okazało się prawdą, że pliki tej produkcji filmowej zostały skasowane. Prawdą też jest, że nie było backupu z powodu błędów, a ostatni pełny backup był wykonany 2 miesiące wcześniej. I na tym w zasadzie koniec.

Tydzień przed udaniem się do Galyn Susman po kopię plików, zostały one odzyskane z kopii zapasowej (w ciągu 48 godzin po skasowaniu) i pracownicy wrócili do pracy nad produkcją. Dopiero na tym etapie okazało się, że kopia jest uszkodzona, a dokładniej wszystkie kolejne po utworzonej 2 miesiące wcześniej pełnej kopii. Wtedy dopiero okazało się też, że pracownica ma kopię plików na swoim komputerze (sprzed dwóch tygodni), ale po porównaniu jej z kopią sprzed dwóch miesięcy nie było wiadomo, której lepiej użyć. Finalnie drzewo projektu zostało odbudowane z 3 źródeł – wspomnianej starej kopii, kopi Galyn Susman i plików znalezionych na rożnych komputerach w wytwórni. Część danych oczywiście została utracona, ale sporo udało się przywrócić. Szczegółowy opis znajduje się na Quorze.

Na zakończenie – po kilku kolejnych miesiącach Pixar postanowił zmienić prawie całkowicie Toy Story 2 i praca zaczęła się od początku. ;)

Podsumowanie

Powyższa animacja została bardzo ciekawie przygotowana, naprawdę fanie się ją ogląda, ale szkoda, że jest tak bardzo naciągana. Z drugiej strony przedstawia prawdziwą sytuację, z której można wyciągnąć pewne wnioski. Dwa główne – nie należy pracować ze zbyt wysokimi uprawnieniami w systemie plików i należy sprawdzać poprawność wykonanych kopii zapasowych.

Jesienią sam byłem w sytuacji, w której nie wykonałem kopii zapasowej danych przed przepartycjonowaniem dysku. GParted uszkodził mi m.in. tablicę partycji na SSD. Z systemowej partycji nie udało się przywrócić danych w takim stopniu, aby system dał się uruchomić, a z partycji z danymi (SVN przed zacommitowaniem zmian) odzyskałem 100% plików, ale w postaci szeregu folderów „powycinanych” ze struktury folderów. Miałem jednak analogicznie dużo szczęścia, ponieważ kilka dni wcześniej z innego powodu wykonałem obraz partycji. Z obrazu przywróciłem partycję systemową nie tracąc niczego ważnego. Aby nie tracić pracy postanowiłem odbudować strukturę folderów z tych odzyskanych – poszło dość sprawnie. Udało mi się przywrócić nazwy folderów a same foldery umieścić je w odpowiednim miejscu. Wtedy zacząłem regularnie na zakończenie dnia wykonywać kopie zapasowe na dysku sieciowym, co i Wam mocno polecam :)

 

Źródła: Tested, Quora

Ten wpis został opublikowany w kategorii Serwery i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować (także Facebook, Google+, Twitter), aby móc dodać komentarz.