Raspberry Pi i zestaw dużego majsterkowicza

Stało się – dzięki Maćkowi stałem się posiadaczem Raspberry Pi. :) Niedługo potem stwierdziłem, że będzie to świetna okazja, aby się czegoś nowego nauczyć i co nieco przypomnieć.

 

 

Moje Raspberry Pi to wersja B w pierwszej rewizji (obecne są też dwie kolejne):

Po instalacji systemu i zapoznaniu się z nim (a nie był to duży problem, ponieważ na co dzień pracuję używając Debiana) szybko postanowiłem , że nie będę się ograniczał jedynie do oprogramowania – pobawię się także czymś sprzętowym i w ten sposób powstał pierwszy zestaw dużego majsterkowicza:

Zamówiłem:

  • zegar czasu rzeczywistego (RTC) oparty na DS1307 – niestety nie doczytałem, że jest on do samodzielnego montażu, a nie bardzo mam czym przylutować do płytki układ SMD
  • wyświetlacz graficzny LCD 240×64 oparty na T6963C – i już nieco żałuję tego zakupu, bo mogę mieć z nim trochę problemów
  • płytkę prototypową, trochę kabelków różnego rodzaju do tego (męsko-męskie, męsko-żeńskie, itp)
  • garść rezystorów
  • garść diod LED
  • garść tranzystorów (BC107)
  • dwa układy ULN2803A służące jako bufory zabezpieczające złącze GPIO w Raspberry Pi, które nie ma zabezpieczeń ani nadnapięciowych, ani nadprądowych i bardzo łatwo je uszkodzić. Bardziej zależało mi na 74LVC8T245 lub 74HCT245, ale nie dostałem ich w pobliskim sklepie elektronicznym
  • reszta (zworki, taśma, inne przewody) wygrzebana gdzieś w kartonie z elektroniką

Po kilku dniach doszła przesyłka z płytką prototypową i kabelkami, więc mogłem się zabrać za pierwsze próby.

Najprostsza rzecz (zapewne większość osób od tego zaczyna), to podłączenie kilku diod LED i próba sterowania nimi za pomocą Raspberry Pi. Aby nie zaczynać od razu od pisania programów, lub ręcznego wklepywania komend w celu ustawienia stanów na złączu GPIO, pobrałem bardzo przydatne na początek oprogramowanie – webiopi.

Webiopi jest to między innymi interfejs webowy, w którym można zmieniać kierunek i stany na złączu GPIO za pomocą kliknięć myszy. Co więcej wizualnie przyciski w interfejsie rozłożone są dokładnie tak samo, jak piny na złączu GPIO w Raspberry Pi, co znacznie ułatwia wszelkie testy. Zrzut ekranu znajduje się nieco niżej. Oprogramowanie można pobrać tu, a opis bardzo prostej instalacji znajduje się tu.

Na początku podłączyłem jedną diodę, po chwili dodałem kolejne 3 i w ten sposób wyszło coś takiego:

…sterowane przez webiopi:

Przy okazji chciałem znaleźć jakiś darmowy program, w którym będę mógł narysować schematy elektroniczne tego co robię i trafiłem na Fritzing. Jest to ciekawy, choć jeszcze niedopracowany program, pozwalający w ramach jednego projektu narysować schemat montażowy, schemat elektroniczny i zaprojektować płytkę elektroniczną. Choć nie posiadał w bibliotece Raspberry Pi, znalazłem potrzebną bibliotekę na Githubie – FritzingLibrary, zawierająca m.in. właśnie Raspberry Pi.

Testowo wykonałem projekt z 4 diodami jak powyżej:

Widoczny powyżej układ scalony, to wspomniany to bufor ULN2803A zawierający macierz tranzystorów – 8 par tranzystorów w układzie Darlingtona. W skrócie pozwala on sterować napięciem 3,3V ze złącza GPIO w Raspberry Pi odbiornikami zasilanymi napięciem do 50V, a przy okazji chroni Raspberry Pi. Każdy układ Darlingtona jest typu otwarty kolektor z emiterem przyłączonym do masy. Oznacza to, że stan wysoki podany na wejściu (bazie) zwiera kolektor (wyjście) do masy:

Rezystory w układzie ograniczają prąd, aby nie uszkodzić diod zbyt wysokim (5V) napięciem.

Postawiłem już zatem pierwsze kroki w sterowaniu urządzeniami przy Pomocy Raspberry Pi. W planach na najbliższy czas mam:

  • zegar czasu rzeczywistego (RTC), którego Raspberry Pi nie posiada, a który jest konieczny, aby po odłączeniu i ponownym podłączeniu zasilania (bez podłączania sieci) Raspberry Pi posiadał bieżącą datę i godzinę
  • obsługa wyświetlacza graficznego – do wyświetlania rożnych informacji
  • i coś jeszcze, ale na razie nie będę mówił co – jeśli się uda, na pewno o tym napiszę. :)

Zatem do kolejnego wpisu :)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Debian, Elektronika, Linux i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Raspberry Pi i zestaw dużego majsterkowicza

  1. Ciekawy artykuł. Jak idzie z wyświetlaczem? Co to za wyświetlacz i jakie są z nim problemy? Ja wciąż czekam na rpi, ale mam już do niego bardzo konkretny plan i wyświetlacz jest jego ważnym elementem.

  2. Dzięki :)

    Wyświetlacz taki, jak opisany i pokazany powyżej. Problemy, ponieważ inwerter jest w postaci kawałka odłamanej płytki z elektroniką na której jest złącze, stąd będę musiał pokombinować. Nie zabrałem się jeszcze za wyświetlacz, bo robię teraz coś innego:

    http://youtu.be/r8b0PWR1qxI
    I kilka fotek: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.499267776760497.112013.100000318382149&type=3

    Nawet RTC nie ruszyłem, a jestem też w trakcie grzebania się z DD-WRT na routerze.

    O samym Raspberry Pi chciałem napisać więcej, niestety ostatnio czasu mi trochę brakuje :)

    • futrix pisze:

      Widziałem to już kiedyś, chyba nie jesteś pierwszy w tym temacie :)

      Ja będę robił coś bardziej praktycznego, tj. sterownik ogrzewania do 4 (lub więcej) terrariów z jeżami + aplikacja na Androida do sterowania. Aktualnie mam już taki działający na Arduino (bez aplikacji na Androida), ale niestety nie jestem zadowolony ze stabilności.
      Póki co zdecydowałem się na prosty wyświetlacz alfanumeryczny 2×16 – może kiedyś się przesiądę na graficzny.

      • Wiem :) Jest tego trochę na YT :)
        Ja jednak robię wszystko sam od początku i na Raspberry Pi, nie Arduino. Sam wymyśliłem jak to oprogramować w C, aby to działało, parser plików midi z prostym sekwenserem też sam piszę do tego.
        Przede wszystkim robię to hobbystycznie – dla przyjemności i aby się czegoś nauczyć. Nie muszę wcale być w czymś “pierwszy”, aby to robić :)

  3. kefir135 pisze:

    Jeszcze zawsze można wykorzystać Pi jako platformę do XBMC.
    W trybie turbo spokojnie dekoduje DTS w materiale Full HD.

  4. Pingback: sterowanie GPIO Rapsberry Pi z poziomu przeglądarki internetowej (strony www) | przezmodem.pl

  5. Pingback: WP_371_SQlite » Rapsberry PI – Server WWW

  6. Jak już znajdę czas aby się przysiąść do mojej raspi to na pewno wrócę tutaj. Dobry artykuł dla początkujących.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować (także Facebook, Google+, Twitter), aby móc dodać komentarz.